Dobry film, miejscami bardzo. Wiele bullshitów, ale można wybaczyć. Li gra ok, Freeman w miarę dobrze, aczkolwiek ja nie kupiłem tej jego ślepoty. Akcja na plus, walki są w miarę realistyczne i nie nudzą. Kilka świetnych scen i ujęć, spoko muzyka. Końcówka faktycznie kuleje, robi się sztampowo, nudno i ckliwie, ale całość jak najbardziej do obejrzenia. Szczególnie warto dla Hoskinsa, który miota się tu koncertowo.
Ogółem mogło być znacznie lepiej, ale i tak jestem zadowolony.
Ogółem mogło być znacznie lepiej, ale i tak jestem zadowolony.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
25-07-2005, 20:44





