Potwierdzam - dobry, solidny thriller, a właściwie mieszanka dreszczowca, komedii i romansu. Zaskakuje Gould, który świetnie oddaje przemianę głównego bohatera, początkowo nieefektownego nudziarza, a później wytrawnego gracza. Plummer rzeczywiście powalony i cholernie niebezpieczny, a do Susannah York zawsze miałem słabość. Jedyne do czego bym się przyczepił to reżyseria - gdzieś w połowie tempo staje, i film przestaje na dosyć dłuższy czas być thrillerem. Plus jedna wyjątkowo mocna scena (wręcz gore) trochę niepasująca do całości, acz zapadająca w pamięć. Mimo to gorąco polecam - co z tego, że kino kanadyjskie skoro intrygą, licznymi zwrotami akcji i aktorstwem bije na głowę bardziej znane hollywodzkie produkcje.
20-01-2014, 15:06





