Temat jest trochę zawiły i jest wiele kryteriów którymi można się kierować oceniając zawartość fantasy i sci fi w fantastyce. Dla mnie najważniejsza jest sama konstrukcja historii a nie nazwijmy to "kwestie estetyczne"
Klasyczne to nie, specjalnie chyba stworzono podgatunek space opery, ale jest to podgatunek fantasy a nie sci-fi.
Zaiste wcześniej źle napisałem, zamiast:
"Najprościej poznać czy coś jest fantastyką jeśli elementy historii można bez żadnych przeszkód zamienić na klasycznie fantasy'owe."
powinno być:
Najprościej poznać czy coś jest fantasy a nie sci-fi jeśli elementy historii można bez żadnych przeszkód zamienić na klasycznie fantasy'owe.
Sorawka :)
Cytat: Ale John Carter, podobnie zresztą jak Star Wars to nie jest "klasyczne fantasy", choćby dlatego że wzbudza wątpliwości co do swojej przynalezności.
Klasyczne to nie, specjalnie chyba stworzono podgatunek space opery, ale jest to podgatunek fantasy a nie sci-fi.
Zaiste wcześniej źle napisałem, zamiast:
"Najprościej poznać czy coś jest fantastyką jeśli elementy historii można bez żadnych przeszkód zamienić na klasycznie fantasy'owe."
powinno być:
Najprościej poznać czy coś jest fantasy a nie sci-fi jeśli elementy historii można bez żadnych przeszkód zamienić na klasycznie fantasy'owe.
Sorawka :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
28-01-2014, 19:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-01-2014, 19:58 przez Negatywny.)





