Pamiętacie zapowiedzi twórców, że każdy odcinek będzie 50% lepszy od tych z poprzedniego sezonu? Rzuciłbym jakimś dowcipasem, ale to samo w sobie jest już jednym wielkim (chorym) żartem.
Cytat:motywy rodem z jakiejś psychodramy i Hood po szekspirowsku rozkminiający życie jak u Bergmana (kim jestem? dokąd zmierzam? and the oscar goes to...);To jeszcze nic. Zaufane źródło donosi mi, że w jednym z przyszłych odcinków Ana rozgoryczona przez swe tragiczne doświadczenia postanowi opuścić Banshee i udać się do Kenii jako seks-turystka. Gościnnie reżyseruje Ulrich Seidl. Węszę potencjał na spin-offa.
20-02-2014, 17:51





