Nie wiem gdzie taki herbatnik jak Ty się uchował, i ciężko dyskutować z tym, że wątek o ojcu pochodzi z sitcomów, o przepraszam "sit-comów". O co w ogóle chodzi, od kiedy ukryte i mroczne powiązania rodzinne są cechą sitcomów z lat 70-tych, których cechą charakterystyczną było raczej szczęśliwe życie rodzinne (choćby sztandarowe w tamtym okresie "Happy Days" i "The Brady Bunch").
22-03-2014, 11:28





