(08-10-2014, 15:49)Grievous napisał(a): Innymi słowy "promuję Marvela, ale nie liczcie na to".Niczego takiego nie powiedział. Wręcz przeciwnie, jedyne, co mozna wywnioskować, to, że jedyny serial, w jakim by wystąpil na ten moment to serial Marvela.
I nie zgadzam się, że serial utrzymuje poziom żenady.
Jak dla mnie AGENTS OF SHIELD wie już czym jest i jego największym problemem jest format. Bo to naprawdę przyjemny serial, czasem z jakimiś skuchami dialogowymi czy fabularnymi, ale bez wielkiego dna, ale jego problemem jest to, że to takie CSI-Castle-Veronica Mars, przy czym Veronica Mars była znacznie oryginalniejsza i więcej było w niej głównego wątku.
Także AGENTS... to troche taki lepszy procedural z większą fabułą, ale znowu ani ta większa fabuła nie jest dość mocno i ciekawie zaakcentowana, ani ten procedural nie jest dość oryginalny. Niby jakiś wątek się przewija - jest HYDRA, jest Talbot, są problemy Coulsona, ale jakoś tego nie dość dużo albo nie dość ciekawie jest to rozpisane. I tu znów odnoszę wrażenie, że to problem formatu: gdyby serial miał 12 odcinków na sezon to pewnie wszystko działaloby lepiej.
Bo obsada jest sympatyczna, postacie które były i które doszły są okej, a nawet zdarzają się dobre momenty (ładna chemia w czwartym odcinku przy rozmowie o byłych). Wlaśnie czwarty odcinek obejrzałem nawet z przyjemnością. Ale tak to to oglądam raczej jednym okiem, bo serial Marvela, Coulson i absolutnie piękna Chloe Bennett.
Mimo to na pewno daleko mu do żenady i wyraźnie poziom wzrósł od poczatkowych odcinków. Kto wie, może wraz z trzecią serią będę ogladał to naprawdę chętnie.
17-10-2014, 10:33





