Luke Cage [Marvel/Netflix]
#41
Jeśli jestes w połowie i masz tak negatywne podejście to daruj sobie bo druga połowa jest niewyobrażalnie gorsza. A finał to totalna żenada.

Odpowiedz
#42
[Obrazek: giphy.gif]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#43
Wiesz, ja w sumie tez lubie pierwszą polowe, miała własny, fajny charakter. Ale w drugiej pojawiają sie idiotyczne watki, klimat zmienia sie o 180 stopni i mamy jeszcze bardziej sztampowe superhero. Tragiczny villain, nieciekawe retrospekcje i elementy które kompletnie nie pasują do pierwszej połowy. Ja się dobrze bawiłem do 7 epka (acz to i tak był najwyzej dobry serial), od 8 to było juz męczace doświadczenie.

Serial
5/10, Jessica ma u mnie 8,5/10 za bohaterke i pewna odmienność, villaina i inne postacie.
Iron to padaka, 3,5/10. DD1-10/10, DD2-9/10

Odpowiedz
#44
cage jest fatalny, druga połowa na bank gorsza.
jessica jest lepszym serialem bo 
a) ma ciekawą bohaterkę
b) ma ciekawego przeciwnika


luke cage chodzi i smęci, jego wrogowie są śmieszni i niegroźni. 

Odpowiedz
#45
Wróg Luke wygrywa tylko dlatego, że ten jest pipą i nie umie dzialac zdecydowanie, nie musialby go nawet zabijać.

Odpowiedz
#46
Zgadzam się, że Luke to wielka nuda, przy czym mi się akurat druga część sezonu podobała bardziej :) Przy jednym z odcinków, żeby jakkolwiek przebrnąć, zrobiliśmy sobie z narzeczoną drinking game i piliśmy za każdym razem, gdy padała fraza "Luke Cage". Czasami trudno było nadążyć! Jessica za to super - ten nastrój ciągłego zagrożenia (nigdy nie było wiadomo, kto może być akurat wrogiem!), Kilgrave i sama główna bohaterka to były czynniki sprawiające, że całość wchodziła naprawdę dobrze.

Odpowiedz
#47
Meh, ostatnie 4 odcinki wymęczyłem na podglądzie - tam nic się nie dzieje nawet jak coś się dzieje. Cała choćby strzelanina w klubie to jakieś 90% prowadzenia dialogów. Zero pomysłów na montaż, zero pomysłów na ustawienia kamery czy jakieś wizualne sztuczki - poziom Klanu po prostu, tylko wszystko dzieje się w nocy, więc mniej razi. Efekty - słabość. Wszelkie próby nadania jakiejkolwiek głębi postaciom to natomiast poziom Spectre (zresztą znowu mamy "mszczę się, bo tatuś bardziej kochał ciebie, buuuu"). A od pewnego momentu to jest czystej wody camp. Plus gratulacje dla twórców, bo osiągnęli coś niełatwego: obrzydzili mi doszczętnie Rosario aka ciocię dobrą radę. Po tym serialu po prostu nie mogę już patrzeć na jej ryło. Mam nadzieję, że jej postać umrze w kolwulsjach dławiąc się krwią zarażoną HIVem.

niesamowicie naciągane 4/10 - głównie za Cottona w pierwszych odcinkach, Shadesa, który choć łazi jakby miał kij od szczotki w dupie, jako jedyny pozostaje względnie cool przez cały sezon oraz Judasza (plus te parę lepszych scen i one-linerów). Oczywiście żaden z tych elementów nie został wykorzystany w pełni. Odpuszczam sobie dalej tę część uniwersum, bo po prostu szkoda czasu. Już drugi Daredebil słabował tymi swoimi ninjami i uziemieniem Castle'a, pani foszek na cały świat też specjalnie nie porywała - ale tam był jakiś pomysł na to wszystko. Tutaj: zero.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#48
Mogłes posłuchać, chciałem ci tego oszczędzic...

Odpowiedz
#49
Ale plus jest taki, że ostatnie 4 "akty" całego "show" zabrały mi jakieś pół godziny, a nie cztery ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#50
Z kronikarskiego obowiązku wrzucam zwiastun drugiego sezonu, którego raczej nie obejrzę, podobnie jak drugiego sezonu Jessiki Jones. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#51
JJ2 nawet nie ruszyłem, żadnego trailera ani tego ani LC2 nie widziałem. Informacje o starcie zdjęc do Irona przegapiłem kompletnie. O Punisherze zapomniałem, że powstał

Czekam właściwie tylko na Daredevila a i tak mam nadzieje, że zamkną serial na 3 sezonie. Z serialowych superhero chyba faktycznie tylko Arrowverse mi wystarczy.

Odpowiedz
#52
Kompletne "I don't give a damn" - może kiedyś nadrobię do kotleta, po obejrzeniu zaległych, dużo ciekawszych pozycji.

Imo Netflix spartolił przede wszystkim ilością odcinków - każdy z ich seriali MCU można było spokojnie skondensować w połowie ostatecznego metrażu, a tempo i historie mogłyby na tym tylko zyskać.

Albo w ogóle olać formułę serialu i zrobić direct-to-Netflix filmy, nawet dwuczęściowe. No ale teraz to dupa.

Chociaż tego paździerza LC to nic by pewnie nie uratowało.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,808 324,415 01-07-2026, 20:58
Ostatni post: shamar
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 165 26,872 23-06-2026, 12:29
Ostatni post: slepy51
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 758 142,123 10-05-2026, 00:07
Ostatni post: slepy51
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 147 12,227 27-04-2026, 19:19
Ostatni post: Bucho
  Harry Hole (2026) Netflix slepy51 7 652 17-04-2026, 16:52
Ostatni post: Bibliomisiek
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 44,715 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 978 158,777 26-03-2026, 17:07
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 533 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 390,487 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Death by Lightning (2025) Netflix Spoilerowo 1 363 11-12-2025, 15:38
Ostatni post: raven.second



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości