No dla mnie to jest zbytnie uproszczenie, jeśli trzy filmy nakręcasz atmosferę wielkiej wojny, a potem ginie główny boss i koniec, celebracje. Fajnie by było, gdyby pokazywali np. brane do niewoli oddziały poddających się szturmowców, ludzie bratających się z dawno niewidzianymi rodzinami - a nie celebracje wszędzie jakby właśnie całe imperium zniknęło w mgnieniu oka. Star Warsy nie były aż tak prostackie.
Gieferg, ale ta muzyka nie została podłożona pod czarny ekran.
Gieferg, ale ta muzyka nie została podłożona pod czarny ekran.
18-12-2014, 12:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2014, 12:01 przez military.)






