Nowy
Liczba postów: 116
Liczba wątków: 0
(24-12-2014, 12:57)Mental napisał(a): Mówiąc o niejednoznacznym zakończeniu
Rozwiewam wasze wątpliwości - finał jest jednoznaczny i bohater też. Wyjaśnienie w spojlerze:
Hardy przez cały czas udawał niemote, żeby nie rzucać się w oczy mafii ani nie wychodzić przed szereg. Są momenty w filmie, w których wraca prawdziwy madafaka, ale bohater panuje nad emocjami i reakcjami, kontroluje siebie na tyle, by nie zdradzić. W finale Rapace "wraca" do niego i są parą - przynajmniej przez ten jeden dzień. Zresztą nawet jego kuzyn mówi przez telefon, że koleś może wygląda jak matoł, ale lepiej z nim nie zadzierać.
Tego się domyśliłem.
Cytat:To są te same kroki i buty, które miała na sobie Rapace, gdy szła po kurtkę. Po prostu w scenie jej powrotu z domu zmysły głównego bohatera, zwłaszcza słuch, wyostrzone są tylko na niej, dlatego kroki słychać wyraźniej niż resztę otoczenia. Co się zaś tyczy pójścia na tyły - stamtąd przecież wyszła, kiedy się pierwszy raz poznali, to żadna zagadka.
Hmm, możliwe, że zadziałała u mnie wyobraźnia i nadinterpretowałem zakończenie. Musiałem sobie zobaczyć te sceny jeszcze raz, żeby ci odpowiedzieć. Kiedy pierwszy raz się spotykają, to ona pali tam ćmika, wychyla się i dlatego wychodzi stamtąd. Nadal nie rozumiem czemu ktoś nie idzie najprostszą drogą, przecież każdy ma kurtki przy drzwiach frontowych, ale kij z tym, może się czepiam. O wyostrzonym zmyśle nie pomyślałem, czyli wychodzi na to, że to rzeczywiście jest jednoznaczne zakończenie, szkoda:).
25-12-2014, 00:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2014, 00:36 przez Dżabba.)