Jakuzzi napisał(a):Biorąc pod uwagę autora scenariusza, standardowe dla niego tematy i miejsce akcji oraz obsadę, liczyłem co najmniej na kopa w rodzaju Gone Baby Gone, a dostałem taki bardziej mdły Dead Man Down.
O człowieku, akurat "Gone Baby Gone" Lehane'a to jest jedna z dwóch moich ulubionych ksiażek wszechczasów (obok "Solaris" Lema).
Film Bena Afflecka był naprawdę fajny ale do pięt nie sięgał książce.
Fabularnie scenariusz "The Drop" to jest kilka lig niżej od książkowego "Gone Baby Gone".
06-01-2015, 03:33





