Nie, bo stylizacja jest ciekawa, ale po połowie filmu już nie wystarcza, bym się jarał do końca. Co z tego, ze mit, że kodeks, że hitman-samurajowie, skoro koniec jest nie dosc, ze przewidywalny (co samo w sobie nie musi byc wada) to i dosc bezjajeczny. Mnie juz meczyl mniej wiecej od momentu rozprawienia sie z Theonem. Moze nawet ciut wczesniej.
14-01-2015, 22:29





