Mnie dziwi że ktoś traktuje ten film na serio, gdy to ewidentny film klasy B, niemal pastisz.
Film jest jajcarski, cheesy do bólu i rewelacyjnie zrobiony od strony audiowizualnej. A Keanu gra czasem masakrycznie źle (rozmowa z Willemem Dafoe po pogrzebie - wtf) a czasem zaskakująco dobrze, ale wpasowuje się w klimat całego filmu no i ma sporo charyzmy. Od połowy jak powiedział Crov kończą się pomysły i pod koniec to ja już trochę przewijałem.
Szkoda tylko że reżyser nie dociągnął do końca z takim poziomem akcji jak pościg za Theonem w klubie.
Film jest jajcarski, cheesy do bólu i rewelacyjnie zrobiony od strony audiowizualnej. A Keanu gra czasem masakrycznie źle (rozmowa z Willemem Dafoe po pogrzebie - wtf) a czasem zaskakująco dobrze, ale wpasowuje się w klimat całego filmu no i ma sporo charyzmy. Od połowy jak powiedział Crov kończą się pomysły i pod koniec to ja już trochę przewijałem.
Szkoda tylko że reżyser nie dociągnął do końca z takim poziomem akcji jak pościg za Theonem w klubie.
15-01-2015, 00:00





