(19-01-2015, 15:23)Landers napisał(a): Chwilami miałem wrażenie, że Hardy za bardzo szarżuje rolą, że jego postać jest wręcz irytująco głupkowata, ociężała, że to nie jest naturalne. Ale jak się nad tym zastanowić, szczególnie w kontekście zakończenia, to nie Hardy gra źle, tylko... Bob. To on źle udaje.
Dokładnie to samo pomyślałam. Z drugiej strony opcja, że Hardy przeszarżował rolą też jest prawdopodobna, bo przecież Detektyw mówi do niego:
19-01-2015, 15:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2015, 16:38 przez Vesper Lynd.)
Spoiler




