Aż dziwnie to pisać, skoro rzucacie dychami na lewo i prawo w tym temacie, ale mnie Birdman nie zmiótł z powierzchni ziemi. Jest to oczywiście dobry, nawet bardzo dobry film, ale w żadnym momencie nie doświadczyłem niczego wielkiego, żadna scena nie była na dychę. Muszę sobie seans jeszcze przemyśleć i poczytać recenzje w poszukiwaniu amunicji do dyskusji z wszystkimi klękającymi przed Inarritu, ale zupełnie mnie ten film nie rozgrzał.
Zdjęcia - trochę nie rozumiem wynoszenia Lubezkiego pod niebiosa, przecież to nie jest jakiś techniczny Everest, żeby zamaskować cięcia między najnormalniejszymi ujęciami kręconymi wewnątrz właściwie jednego budynku, o wiele większy szacunek ma ode mnie za długie ujęcia w Ludzkich Dzieciach.
Zdjęcia - trochę nie rozumiem wynoszenia Lubezkiego pod niebiosa, przecież to nie jest jakiś techniczny Everest, żeby zamaskować cięcia między najnormalniejszymi ujęciami kręconymi wewnątrz właściwie jednego budynku, o wiele większy szacunek ma ode mnie za długie ujęcia w Ludzkich Dzieciach.
Cytat:"80 tys. obserwujących od wczoraj"Ale to akurat prawdopodobna liczba przecież. Nie?
25-01-2015, 23:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2015, 23:25 przez simek.)





