Skończyłem ósmy odcinek i finał czwartego jest chyba jedyną sceną pokazującą Fiska jako przeciwnika, którego trzeba się obawiać. Bo tak poza tym mamy Fiska, który boi się postawić Japończykowi i tej Chince albo nieszczęśliwego, cichego Fiska, który nie za bardzo wie, co ma robić i musi być pocieszany i kierowany przez podwładnego oraz dziewczynę.
14-04-2015, 18:38





