Dude, zarobki nie mają tu nic do rzeczy, ci ludzie po prostu - z tego, co pokazano na ekranie - nie mają powodu czuć się tak, jak się czują.
O co chodzi tej babce? Mąż jej nie kocha? Oczywiście że kocha, przytula ją w nocy, troszczy się o nią, to ona decyduje się z nim nie rozmawiać. A może wystarczyłoby powiedzieć: hej, źle się tu czuję, jak piąte koło u wozu. Może wrócimy do domu? A facet na to: ok. Bo cię kocham. KONIEC FILMU. Albo: to może pojedziesz na ten tydzień do swojej matki? A ona: OK. KONIEC FILMU.
O co chodzi Murrayowi? Ktoś go zmusza do kręcenia tej reklamy? Bieduje i nie może zerwać kontraktu? Nie stać go na lepszego tłumacza? No i jego "problemy rodzinne": żona na tyle ceni jego zdanie i tak bardzo chce z nim wspólnie podejmować decyzje, że pyta go faksem o kolor tapety i przypomina o urodzinach dziecka, o których kutas sam zapomniał. Po prostu niespełnione życie - mieć z żoną relacje po 25 latach małżeństwa jak w pierwszym roku. Koszmar.
Ich zarobki nie mają nic do rzeczy. Po prostu tak się składa, że to filmy o ludziach bogatych, którzy mają fochy. Nic więcej - po prostu fochy. Wydumane problemy z dupy.
O co chodzi tej babce? Mąż jej nie kocha? Oczywiście że kocha, przytula ją w nocy, troszczy się o nią, to ona decyduje się z nim nie rozmawiać. A może wystarczyłoby powiedzieć: hej, źle się tu czuję, jak piąte koło u wozu. Może wrócimy do domu? A facet na to: ok. Bo cię kocham. KONIEC FILMU. Albo: to może pojedziesz na ten tydzień do swojej matki? A ona: OK. KONIEC FILMU.
O co chodzi Murrayowi? Ktoś go zmusza do kręcenia tej reklamy? Bieduje i nie może zerwać kontraktu? Nie stać go na lepszego tłumacza? No i jego "problemy rodzinne": żona na tyle ceni jego zdanie i tak bardzo chce z nim wspólnie podejmować decyzje, że pyta go faksem o kolor tapety i przypomina o urodzinach dziecka, o których kutas sam zapomniał. Po prostu niespełnione życie - mieć z żoną relacje po 25 latach małżeństwa jak w pierwszym roku. Koszmar.
Ich zarobki nie mają nic do rzeczy. Po prostu tak się składa, że to filmy o ludziach bogatych, którzy mają fochy. Nic więcej - po prostu fochy. Wydumane problemy z dupy.
25-08-2015, 09:23






