Tak, jest popularny w Japonii i dlatego rozpoznają go nie Japończycy, tylko Amerykanie, i dostaje dwa miliony za reklamę.
Dobra, Mefisto, w tej chwili się waham czy nie posłać cię w otchłań jak Gieferga, bo za stary jestem żeby się wkurzać przez czyjeś wycieczki osobiste na forum. Szkoda nerwów, szkoda życia.
Dobra, Mefisto, w tej chwili się waham czy nie posłać cię w otchłań jak Gieferga, bo za stary jestem żeby się wkurzać przez czyjeś wycieczki osobiste na forum. Szkoda nerwów, szkoda życia.
26-08-2015, 21:41






