Hitch: no ale te filmy są złe, bo nie są realistyczne. Mental mówi jasno - nierealisyczny=zły.
Mental: Aha, czyli film nie musi być realistyczny - wystarczy, żeby był realistyczny w ramach świata który pokazuje? No to Star Wars jest bardzo realistyczne - pokazuje świat z mieczami świetlnymi i one działają bo mają jakieś kryształki. Jest uzasadnienie, jest realizm. Riddick jest realistyczny - są jacyśtam kosmici z czarnej dziury, a są z czarnej dziury bo tak, to ich świat. Jest uzasadnienie, film jest w swoich ramach realistyczny. Oj, Mental, ale się plączesz...[/url]
EDIT:
A z tym nieoglądaniem Star Wars to profesjonalne podejście. :) Pewnie ma na celu zrobienie wrażenia na ziomkach. Powiesz w towarzystwie "nie widziałem i nie zobaczę SW", a wszyscy wtedy "oooo jaaa, jaki on poważny i dorosły, nie chce zobaczyć SW, lubi tylko prawdziwe kino". To coś jak Kazimierz Kutz, który 300 nie widział i zapowiedział że nie zobaczy, ale i tak wie że to film głupi i dla idiotów, i współczuje tym co chcą go zobaczyć.
Mental: Aha, czyli film nie musi być realistyczny - wystarczy, żeby był realistyczny w ramach świata który pokazuje? No to Star Wars jest bardzo realistyczne - pokazuje świat z mieczami świetlnymi i one działają bo mają jakieś kryształki. Jest uzasadnienie, jest realizm. Riddick jest realistyczny - są jacyśtam kosmici z czarnej dziury, a są z czarnej dziury bo tak, to ich świat. Jest uzasadnienie, film jest w swoich ramach realistyczny. Oj, Mental, ale się plączesz...[/url]
EDIT:
A z tym nieoglądaniem Star Wars to profesjonalne podejście. :) Pewnie ma na celu zrobienie wrażenia na ziomkach. Powiesz w towarzystwie "nie widziałem i nie zobaczę SW", a wszyscy wtedy "oooo jaaa, jaki on poważny i dorosły, nie chce zobaczyć SW, lubi tylko prawdziwe kino". To coś jak Kazimierz Kutz, który 300 nie widział i zapowiedział że nie zobaczy, ale i tak wie że to film głupi i dla idiotów, i współczuje tym co chcą go zobaczyć.
11-09-2007, 16:33






