Glut napisał(a):A tak serio się nie zgadzam. Bay chce robić film w konwencji kina sf/akcji (zagłada itd.) i jednocześnie komedię dla dzieci. Tu tkwi problem.A czy to się kłóci? No bo: dla jakich dzieci? Dla wszystkich? Takiego. Dla chłopców w przedziale 7-13 (umownie). Chyba się zgodzimy, że chłopców w przedziale 7-13 kręci sf/akcja (zagłada itp.), prawda? No więc o czym my tu.
I żeby była jasność: ten wątek nie jest o TF, tylko o realizmie i pochodnych rzeczach. I ja z tą myślą nawiązałem do konkretnego problemu z TF: języka postaci. Więc, Mentalu, zostaw na boku hakerów, FBI i resztę.
Więc wracając do konwencji: można sobie różne słowa lubić albo nie, ale to akurat nieistotne. Grunt że załapanie konwencji jest i będzie kluczowe dla załapania każdego filmu. Dobrego i złego. I żeby nie było: ja tam nie wiem, o czym Bay słyszał. Może i o konwencji nie słyszał, ciort z nim. Są tacy, co o grawitacji nie słyszeli, a i tak się skubani do niej stosują. Rzecz w tym, że TF Baya to film dla dzieciaków i rządzi się prawami filmu dla dzieciaków. Tymi samymi co kreskówki akcji, a których pisałem wcześniej. Dlatego nie można od nich szeregu rzeczy wymagać -- ot na przykład że żołnierze będą rozmawiać jak w "Black Hawk Down".
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
11-09-2007, 18:53






