absurd bycia powolnym zombiakiem doskonale ukazuje rimejk Nocy żywych trupów z 1990. nawiasem, mój ulubiony film o zombiakach. jest w nim scena, w której laska wychodzi z chaty z rewolwerem w ręku i po prostu przechadza się wśród trupów, pakując każdemu kulkę w łeb.
szybkie zombiaki to znak czasów: szybki montaż, szybkie filmy, szybkie samochody to i szybkie zombiaki być muszą:) tak czy inaczej, zgadzam się z Hitchem - powolne trupy budzą prawdziwą grozę. szybkie - zwykły strach. podskoczyć w fotelu, a pomału zatapiać się w nim to dwie różne sprawy.
EDIT
a propo szybkości: jeden z lepszych epizodów X-Files nosi tytuł Speed. uwielbiam motyw z wtłoczeniem nauczyciela w ścianę i zmiażdżeniem mu czaszki krzesłem. świetna muzyka dopełnia całości.
szybkie zombiaki to znak czasów: szybki montaż, szybkie filmy, szybkie samochody to i szybkie zombiaki być muszą:) tak czy inaczej, zgadzam się z Hitchem - powolne trupy budzą prawdziwą grozę. szybkie - zwykły strach. podskoczyć w fotelu, a pomału zatapiać się w nim to dwie różne sprawy.
EDIT
a propo szybkości: jeden z lepszych epizodów X-Files nosi tytuł Speed. uwielbiam motyw z wtłoczeniem nauczyciela w ścianę i zmiażdżeniem mu czaszki krzesłem. świetna muzyka dopełnia całości.
11-09-2007, 22:31






