Po powtórce na Blu - 10/10, choć wciąż nie podoba mi się wygląd scen nocnych. W każdym razie jeśli ktoś mi powie, że to najlepszy film akcji jaki kiedykolwiek nakręcono, odpowiem: Możliwe.
A przyspieszenie jest widoczne BARDZO często, choć chyba najbardziej w scenie na początku, oraz później, gdy Max się próbuje uwolnić i szarpie się z Nuxem, a także podczas bijatyki z Furiosą. Na dobrą sprawę spotyka się to w niezliczonych ujęciach we wszystkich scenach akcji i nie tylko. Nie sposób tego wszystkiego zliczyć, czy wypisać gdzie to występuje bo jest tego zwyczajnie za dużo, tyle tylko, że podczas drugiego seansu przestało mi to w ogóle przeszkadzać, rzekłbym wręcz, że dodaje filmowi swego rodzaju uroku (czego np nie jestem w stanie powiedzieć o podobnych zabiegach w starych częściach) i charakteru. I tak, muzyczka z Benny Hilla mogłaby tu robić za soundtrack, bo miejscami pasuje idealnie i... film dalej byłby zajebisty.
A przyspieszenie jest widoczne BARDZO często, choć chyba najbardziej w scenie na początku, oraz później, gdy Max się próbuje uwolnić i szarpie się z Nuxem, a także podczas bijatyki z Furiosą. Na dobrą sprawę spotyka się to w niezliczonych ujęciach we wszystkich scenach akcji i nie tylko. Nie sposób tego wszystkiego zliczyć, czy wypisać gdzie to występuje bo jest tego zwyczajnie za dużo, tyle tylko, że podczas drugiego seansu przestało mi to w ogóle przeszkadzać, rzekłbym wręcz, że dodaje filmowi swego rodzaju uroku (czego np nie jestem w stanie powiedzieć o podobnych zabiegach w starych częściach) i charakteru. I tak, muzyczka z Benny Hilla mogłaby tu robić za soundtrack, bo miejscami pasuje idealnie i... film dalej byłby zajebisty.
29-09-2015, 00:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2015, 01:55 przez Gieferg.)





