Rozdział z Leonem jest w sumie takim złotym środkiem pomiędzy strzelaniem i "zagadkami". Później jest rozdział Chrisa, który z Residenta robi niemalże Gears of War. Po Chrisie kierujemy synem Weskera i gra próbuje imitować to, co było w RE3, ale monstrum zaserwowane przez "szóstkę" nie ma startu do Nemezisa. Generalnie najnowsza część to fajny szpil, ale jeśli o chodzi o "nową falę" Residentów, to "czwórka" dalej niepokonana (bardzo polecam, swoją drogą).
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
13-11-2015, 11:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2015, 11:35 przez Wawrzyniec.)





