Aaa... obejrzałem w niedzielę do końca i zapomniałem że to istnieje...
Moja opinia po całym sezonie za specjalnie się nie zmienia. Fakt, była znaczna tendencja zwyżkowa w okolicach odcinków 8-10, ale finałowe szybko sprowadziły ten serial do poziomu z początku.
Ogólnie ok, świetna główna bohaterka oraz udany, aczkolwiek szybko wyeksploatowany złoczyńca. Całościowo wypada to gorzej od Daredevila (chociaż ten łączył ze sobą elementy zajebiste i chujowe, a tutaj jest raczej jeden równy, średnio-dobry poziom), ale tak jak w jego przypadku, wolałbym zobaczyć te historie zawarte w jakichś 4 odcinkach lub filme stricte dla Nextflixa. Wtedy może bym kupił na BD i oglądał w maratonie razem z filmami MCU, a tak pewnie nigdy do tego nie wrócę.
Plus te TV-MA to jakiś żart. Niby jest seks... ale nic i tak nie pokazują,. Niby Jessica ciśnie alkohol na potęgę, ale fajki już nie zapali. Niby jest przemoc i patol, ale broń boże bluzgi! Jedynie szity i bicze...
Moja opinia po całym sezonie za specjalnie się nie zmienia. Fakt, była znaczna tendencja zwyżkowa w okolicach odcinków 8-10, ale finałowe szybko sprowadziły ten serial do poziomu z początku.
Ogólnie ok, świetna główna bohaterka oraz udany, aczkolwiek szybko wyeksploatowany złoczyńca. Całościowo wypada to gorzej od Daredevila (chociaż ten łączył ze sobą elementy zajebiste i chujowe, a tutaj jest raczej jeden równy, średnio-dobry poziom), ale tak jak w jego przypadku, wolałbym zobaczyć te historie zawarte w jakichś 4 odcinkach lub filme stricte dla Nextflixa. Wtedy może bym kupił na BD i oglądał w maratonie razem z filmami MCU, a tak pewnie nigdy do tego nie wrócę.
Plus te TV-MA to jakiś żart. Niby jest seks... ale nic i tak nie pokazują,. Niby Jessica ciśnie alkohol na potęgę, ale fajki już nie zapali. Niby jest przemoc i patol, ale broń boże bluzgi! Jedynie szity i bicze...
28-11-2015, 04:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-11-2015, 04:30 przez Grievous.)





