military napisał(a):Widzisz, ty nie "topisz" moich argumentów, tylko mówisz że każda megagłupota jest ok, bo to film s-f. No to musisz mieć bardzo niskie wymagania, pewnie lubisz wszelkie produkcje typu "Mamut", "Pterodaktyle" itp., bo wprawdzie są skrajnie debilne, ale mogą zapewnić ci masę rozrywki, bo są efeeekty specjaaalne, i się strzeelaaaają, i biiiijąąąą...
po 1: nigdzie tego nie napisałem, napisałem jedynie, że nie potrafisz odróżnić głupot, które faktycznie psują spójność świata przedstawionego (a świat 5 elementu jest spójny do nieziemskiej kurwy nędzy!), a takich, które się olewa, bo to świat wymyślony na tyle, że nie ma odniesień do rzeczywistych reguł fizyki, chemii, etc (które notabene ciągle się rozwijają i zmieniaja, a poza naszym światem są zapewne niewiele warte)
po 2: wymienionych przez Ciebie filmów nie widziałem i oglądać nie zamierzam. Dlaczego? Bo najwyraźniej w przeciwieństwie do Ciebie potrafię odróżnić kicz od sztuki i bezpretensjonalnej rozrywki, tudzież kino klasy A od klasy Z.
Cytat:Nie zwracasz oczywiście uwagi na to, że film jest ES-ef, czyli science-fiction, czyli oparty na zasadach pseudonaukowych. Tego typu bzdury może przejdą w fantasy, gdzie magia tłumaczy wszystko...
no fakt, bo 5ty element to po prostu niesamowicie naukowy film jest :roll:
Cytat:Oczywiście nie przytoczyłeś ciągle absolutnie żadnego argumentu. Prosiłem np. o podanie jednego bullshitu z dobrego, dopracowanego filmu s-f. Nie, bo po co. Podobno ci się nie chce, ale odpowiedzieć postem na parę tysięcy znaków jednak ci się chciało. Stary, skoro nie chce ci się gadać o filmach, to po co jesteś na forum i wdajesz się w dyskusję? Nie interesuje cię temat, nie zabieraj głosu, nie będę miał przecież pretensji, ale jeśli w toku rozmowy nagle się wycofujesz i mówisz że ci się nie chce, a jednak znajdujesz chęci żeby mnie zbluzgać, to dla mnie to wygląda jakby brakło ci sensownych argumentów i dlatego zaczęły się wycieczki osobiste.
gadanie o filmach, a gadanie o dupie maryni (bo tym jest dla mnie ten temat - nie masz hobby, to tworzysz takie potworki) to dwie różne rzeczy. Dalej: nie przytoczyłem, bo już Ci napisałem, że w przeciwieństwie do Ciebie ja nie czepiam się o byle co w pierwszym lepszym filmie. A bluzgam na Ciebie dlatego, że piszesz niesamowite pierdoły.
Cytat:Obejrzałem. Kosmici w pierwotnej formie są widoczni niezbyt długo, więc nie wiadomo czym się charakteryzują oprócz tego, że są dobrzy. ALE Leeloo jest przecież klonem kosmity, jest jednym z nich, powstała z jego ręki, więc można powiedzieć, że ci kosmici:
a) doskonale znają wszelkie sztuki walki
b) nie wahają się ich użyć
aha, jeśli to są Twoje wnioski na temat tej rasy to:
a) nie obejrzałeś filmu wystarczająco dobrze
b) nie potrafisz napisać prostej charakterystyki postaci, które widoczne są w filmie całe 5 minut (co jest megaczasem, żeby powiedzieć o nich naprawdę dużo)
c) oba powyższe
tyle - więcej nie mam się ochoty nawet denerwować, bo i po co
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
17-09-2007, 21:38





