Ale co z tego, skoro tego nie wykorzystują w żaden sposób? W pierwszym sezonie gość miał swoją rolę w historii, była ciekawa relacja między nim, Peggy i Howardem. W drugim najczęściej robi głupie miny, a cały jego wkład ogranicza się głównie do tego że wozi Peggy po mieście. Jasne, miał swoje momenty (wbicie z Howardem do klubu 10/10, bardzo spoko była też rozmowa z Thompsonem na przyjęciu) ale poza tym niewiele ciekawego robi. Co do spoilera - no to było ok, przyznaję, i moze dzięki temu gość przestanie być pizdą - jego reakcja była świetna.
Why are you firing wallnuts at me?
22-02-2016, 01:24





