To pewnie będę w mniejszości, ale w sumie najbardziej podobały mi się części trzecia (taki niezły mad maksowy klimat ma) i czwarta. Potem pierwsza, a dwójka i piątka to już takie, no, nieszczególnych lotów. Znaczy, cała ta seria jest głupia jak but, ale z niektórych części czerpię taką czystą rozrywkową uciechę.
A po tej zajawce ostatniej części trudno na razie cokolwiek powiedzieć. Nie widać póki co, żeby ten film czymś się miał wyróżniać na tle poprzednich części.
A po tej zajawce ostatniej części trudno na razie cokolwiek powiedzieć. Nie widać póki co, żeby ten film czymś się miał wyróżniać na tle poprzednich części.
09-08-2016, 16:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-08-2016, 17:02 przez al_jarid.)





