Duszny, męczący serial, którego obejrzenie w całości zajęło mi rok. Jessica to postać, którą ciężko polubić i tak naprawdę przez cały sezon nie przeszła jakiejkolwiek przemiany. Od początku jest styrana, cierpiąca itd, co jest oczywiście uzasadnione, ale finał nie pozwala stwierdzić, czy to się kiedykolwiek zmieni, czy dalej będę musiał oglądać jej zmęczoną twarz, która sprawia, że sam mam ochotę się zapić na śmierć.
Poza tym pełno ciekawych motywów i postaci z Kilgrave'em na czele, całość jednak jest męcząca, pozbawiona funu i nie umywa się do reszty Netflixowych Marveli. Mimo wszystko jestem ciekaw, jak Jessica wypadnie w jednej scenie z Daredevilem.
6/10
Sonny idealnie to podsumował:
Poza tym pełno ciekawych motywów i postaci z Kilgrave'em na czele, całość jednak jest męcząca, pozbawiona funu i nie umywa się do reszty Netflixowych Marveli. Mimo wszystko jestem ciekaw, jak Jessica wypadnie w jednej scenie z Daredevilem.
6/10
Sonny idealnie to podsumował:
SonnyCrockett napisał(a):całość tego serialu czuć kobiecą menstruacją.
09-10-2016, 17:01






