Rozumiem, że każdy może mieć już dość wylewającej się zewsząd poprawności politycznej....ale to nie oznacza, że "Moonlight" jest słabym, głupim i niepotrzebnym dziełem. Kto wie, czy mimo wszystko nie jest to rzeczywiście kino na poziomie? Wątpię aby ktoś z nas go widział, takiemu Ichabodowi się podobało, nie skreślajmy tego filmu tylko z powodu obecnej sytuacji. Taki "Spotlight" też niby był filmem robiony pod nagrody a wyszło świetne i bardzo ważne kino, w znakomity sposób ukazujące konkretny problem. Szczerze mówiąc mimo, że go nie widziałem, wolałbym aby to "Moonlight" był zwycięzcą gali niż takie "Hackshaw Ridge"- swoją opinie dokładnie opisałem w stosownym temacie.
"Silence" jest przede wszystkim pierwszym filmem Scorsese który jest w tej rubryce, "bardziej docenianych". Co nie oznacza, że nie zasłuży na wszelkei nagrody. Nie mam nic przeciwko Oscarowi dla Martina za reżyserię. Osobiście liczę na statuetkę dla Richardsona i Afflecka (za scenariusza adaptowany).
"Silence" jest przede wszystkim pierwszym filmem Scorsese który jest w tej rubryce, "bardziej docenianych". Co nie oznacza, że nie zasłuży na wszelkei nagrody. Nie mam nic przeciwko Oscarowi dla Martina za reżyserię. Osobiście liczę na statuetkę dla Richardsona i Afflecka (za scenariusza adaptowany).
23-11-2016, 23:42






