Powtórka OT zaliczona.
Zacytuję siebie z tematu o Rogue One:
Powrót Jedi ma kilka sporych problemów. Ewoki, choć urocze, wprowadzają nieobecny w Częściach IV i V infantylizm, a sama fabuła jest najsłabsza w Trylogii. Przede wszystkim po tak emocjonującym, poważnym zakończeniu Imperium kontratakuje film jest zaskakująco lekki i... nigdzie się nie spieszy. W zasadzie trudno odnieść wrażenie, by dokądkolwiek zmierzał, bo zanim bohaterowie uwalniają Hana i odlatują z Tattiooine mija prawie 40 MINUT! Później film utyka na Dagobah by zaserwować widzom potężną dawkę ekspozycji, a później znowu utyka na Endorze w towarzystwie wspomnianych misiaczków. Na szczęście jest genialna bitwa na orbicie i wreszcie konfrontacja z Vaderem i tylko ta część filmu nie dostaje poziomem od tego, co dostarczyło Imperium.
Oceny takie same jak poprzednim razem, odpowiednio 9, 10 i 8/10.
---
Tymczasem dopiero co odrestaurowano ANH w 4K: http://io9.gizmodo.com/gareth-edwards-says-a-4k-restoration-of-star-wars-exist-1790418019
Nie chce mi się znowu produkować na temat tego jaką żenadą jest to, że nie można obejrzeć tych filmów w ich oryginalnej formie w takiej jakości, na jaką zasługują (wydania BD to spieprzone pod każdym względem paździerze, których nie wziąłbym nawet za darmo) ale jak ktoś chce rzucić okiem i mieć pojęcie jak ten film może wyglądać, tutaj próbka od ludzi którzy pracują nad skanem 4K na własną rękę:
PIĘKNE.
Zacytuję siebie z tematu o Rogue One:
(21-12-2016, 03:17)Mierzwiak napisał(a): Po przedwczorajszej powtórce Nowej nadziei mam tylko jeden zarzut wibec RO - za dobrze i za drogo to wszystko wyglądaO ile "problem" ten widoczny jest w Nowej nadziei, tak Imperium kontratakuje (brak mi słów by opisać jakim mistrzostwem świata jest trzeci akt tego filmu!) odważnie realizuje wszelkie pomysły, oferując niewidzianą w poprzednim filmie dynamikę i widowiskowość. Moją ulubioną pod tym względem sekwencją jest ucieczka Sokołem przed Niszczycielami - manewr doprowadzający niemal do zderzenia dwóch okrętów Imperium, wreszcie ucieczka polem asteroidów. I ta muzyka, czysty geniusz. Jasne że dzisiaj zrobiono by to jeszcze bardziej widowiskowo (nawet nie dzisiaj, wystarczy wrócić do sceny w Ataku Klonów) ale z ręką na sercu, z punktu widzenia współczesnego widza, niczego mi w tej scenie nie brakuje. NICZEGO. Tak jak i zresztą w całym filmie, który jest jednym z tych, które uważam za doskonałe.Biorąc pod uwagę że tamten film nakręcono 40 lat temu za skromne mimo wszystko pieniądze to jest mistrzostwo, ale jednak pewne ograniczenia kłują w oczy, np. niemal pusta baza Rebeliantów na Yavin, gdzie pałęta się kilku statystów i w zasadzie nic się tam nie dzieje czy ulice Mos Eisley.
Dlatego, jakkolwiek bluźnierczo by to nie zabrzmiało, chciałbym zobaczyć remake ANH (nie, to nie jest miejsce na przytyk w kierunku TFA) ale na takiej zadadzie, że byłby to dokładnie ten sam scenariusz, z tymi samymi aktorami ale nakręcony z takim rozmachem i środkami jak RO. Ot, takie tam sobie pieprzenie
Powrót Jedi ma kilka sporych problemów. Ewoki, choć urocze, wprowadzają nieobecny w Częściach IV i V infantylizm, a sama fabuła jest najsłabsza w Trylogii. Przede wszystkim po tak emocjonującym, poważnym zakończeniu Imperium kontratakuje film jest zaskakująco lekki i... nigdzie się nie spieszy. W zasadzie trudno odnieść wrażenie, by dokądkolwiek zmierzał, bo zanim bohaterowie uwalniają Hana i odlatują z Tattiooine mija prawie 40 MINUT! Później film utyka na Dagobah by zaserwować widzom potężną dawkę ekspozycji, a później znowu utyka na Endorze w towarzystwie wspomnianych misiaczków. Na szczęście jest genialna bitwa na orbicie i wreszcie konfrontacja z Vaderem i tylko ta część filmu nie dostaje poziomem od tego, co dostarczyło Imperium.
Oceny takie same jak poprzednim razem, odpowiednio 9, 10 i 8/10.
---
Tymczasem dopiero co odrestaurowano ANH w 4K: http://io9.gizmodo.com/gareth-edwards-says-a-4k-restoration-of-star-wars-exist-1790418019
Nie chce mi się znowu produkować na temat tego jaką żenadą jest to, że nie można obejrzeć tych filmów w ich oryginalnej formie w takiej jakości, na jaką zasługują (wydania BD to spieprzone pod każdym względem paździerze, których nie wziąłbym nawet za darmo) ale jak ktoś chce rzucić okiem i mieć pojęcie jak ten film może wyglądać, tutaj próbka od ludzi którzy pracują nad skanem 4K na własną rękę:
PIĘKNE.
23-12-2016, 14:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-12-2016, 14:55 przez Mierzwiak.)
Biorąc pod uwagę że tamten film nakręcono 40 lat temu za skromne mimo wszystko pieniądze to jest mistrzostwo, ale jednak pewne ograniczenia kłują w oczy, np. niemal pusta baza Rebeliantów na Yavin, gdzie pałęta się kilku statystów i w zasadzie nic się tam nie dzieje czy ulice Mos Eisley.





