Ja póki co mam naprawdę skromniutkie plany... Wiele już widziałem zestawień typu "30 ciekawych filmów, które musisz zobaczyć w 2017!" i zazwyczaj żaden z tych tytułów mnie nie ciekawi:P Nie pamiętam tak słabego filmowo roku. Obecnie chcę iść na:
- John Wick 2 - bo jedynka się wybroniła, potencjał został wykorzystany i uniwersum poprawnie zbudowane, jest co rozwijać. Docenić należy też, że producenci wykreowali nowe uniwersum zamiast żerować na już istniejącym (ekhem, Blade Runner);
- Kong (to jest póki co jedyny trailer, który na mnie zrobił naprawdę dobre wrażenie - potwory zajebiste, obsada zajebista, materiał na IMAX idealny się wydaje);
- Mroczna Wieża - tu mam spore wątpliwości, bo nie pasuje mi książka do stylu Sony, ale kto wie, może wyjdzie dobry film - poczekam na pierwsze opinie czytających materiał źródłowy;
- te produkcje s-f jak np. Cloverfield w kosmosie albo LIFE, pod warunkiem naprawdę dobrych recenzji.
To, czego nie zobaczę w kinie:
- Dunkirk (wieje nudą, może obczaję kiedyś w domu jak skończą mi się ciekawiej zapowiadające się treści, a mam tu sporo do nadrobienia - np. instrukcja do samochodu, ekspresu do kawy, etc);
- Alien 5 (fool me once, shame no you, fool me twice, shame on me - gdzie ten pierwszy raz to oczywiście Prometeusz, gdzie dałem się wrobić w 3D, żona do dziś mi to wypomina:P);
- Blade Runner - trailer jest nawet klimatyczny, ale moje wprawne oko widzi tam prosty skok na hajs*, ten film nie jest potrzebny z artystycznego punktu widzenia;
- GW Ep. VIII - kto widział VII i pójdzie na VIII do kina ten frajer, dający się dymać Disneyowi na kasę:P Za cenę biletu lepiej kupić kwiaty mamie albo zrobić przelew na dom dziecka w Radomiu;
- wszystko od Marvela i DC - przejadły mi się klepane z szablonu produkcje - dobrze się to nadaje do oglądania w domu przy pizzy i tak właśnie zamierzam zrobić;
- Valerian - bo "wielki powrót Bessona" to taki dzbanuszek złotych monet na końcu tęczy - jak ktoś chce to może szukać, życzę szczęścia;) Jupiter Ascending to miał być "wielki powrót Wachowskich" - sytuacja jest analogiczna na wielu płaszczyznach:)
*sam fakt pokazania w trailerze Forda o tym świadczy, przecież to powinno być dla widza zaskoczenie, dajcie spokój w ogóle. W TAKIEJ produkcji nie mają nic ciekawszego do pokazania w pierwszym trailerze niż Ford w sweterku H&M? To mówi samo za siebie.
- John Wick 2 - bo jedynka się wybroniła, potencjał został wykorzystany i uniwersum poprawnie zbudowane, jest co rozwijać. Docenić należy też, że producenci wykreowali nowe uniwersum zamiast żerować na już istniejącym (ekhem, Blade Runner);
- Kong (to jest póki co jedyny trailer, który na mnie zrobił naprawdę dobre wrażenie - potwory zajebiste, obsada zajebista, materiał na IMAX idealny się wydaje);
- Mroczna Wieża - tu mam spore wątpliwości, bo nie pasuje mi książka do stylu Sony, ale kto wie, może wyjdzie dobry film - poczekam na pierwsze opinie czytających materiał źródłowy;
- te produkcje s-f jak np. Cloverfield w kosmosie albo LIFE, pod warunkiem naprawdę dobrych recenzji.
To, czego nie zobaczę w kinie:
- Dunkirk (wieje nudą, może obczaję kiedyś w domu jak skończą mi się ciekawiej zapowiadające się treści, a mam tu sporo do nadrobienia - np. instrukcja do samochodu, ekspresu do kawy, etc);
- Alien 5 (fool me once, shame no you, fool me twice, shame on me - gdzie ten pierwszy raz to oczywiście Prometeusz, gdzie dałem się wrobić w 3D, żona do dziś mi to wypomina:P);
- Blade Runner - trailer jest nawet klimatyczny, ale moje wprawne oko widzi tam prosty skok na hajs*, ten film nie jest potrzebny z artystycznego punktu widzenia;
- GW Ep. VIII - kto widział VII i pójdzie na VIII do kina ten frajer, dający się dymać Disneyowi na kasę:P Za cenę biletu lepiej kupić kwiaty mamie albo zrobić przelew na dom dziecka w Radomiu;
- wszystko od Marvela i DC - przejadły mi się klepane z szablonu produkcje - dobrze się to nadaje do oglądania w domu przy pizzy i tak właśnie zamierzam zrobić;
- Valerian - bo "wielki powrót Bessona" to taki dzbanuszek złotych monet na końcu tęczy - jak ktoś chce to może szukać, życzę szczęścia;) Jupiter Ascending to miał być "wielki powrót Wachowskich" - sytuacja jest analogiczna na wielu płaszczyznach:)
*sam fakt pokazania w trailerze Forda o tym świadczy, przecież to powinno być dla widza zaskoczenie, dajcie spokój w ogóle. W TAKIEJ produkcji nie mają nic ciekawszego do pokazania w pierwszym trailerze niż Ford w sweterku H&M? To mówi samo za siebie.
29-12-2016, 16:20





