Przez polską sieć przetacza się fala zdziwienia, a tymczasem ledwie 5 lat temu choćby scenariusz do "Bridesmaids" ze sceną srania do umywalki i dowcipami o spermie zdobył nominację do Oscara, BAFTA i właśnie WGA. Mam wrażenie, że tam Deadpool jest doceniany za świeżość, wietrzenie schematów, czy choćby za to, że jest po prostu śmieszną komedią-gatunkiem na wymarciu. U nas jest trochę takiego podejścia: no śmiałem się, ale nagradzać nie wypada. Nie wywyższam ani nie poniżam żadnej ze stron, takie tylko moje spostrzeżenie.
05-01-2017, 13:57





