Resident Evil - The Final Chapter - Błagam Cie Boże... (2017)
Nie chce mi się nawet pisać, że to obejrzałem... ale może ktoś to przeczyta i zaoszczędzi pieniądze. Zacznę od tego, że historia jest właściwie identyczna jak w poprzednich filmach, tylko tutaj na koniec dostajemy podwójny twist. Pierwszy jest tak podprowadzony, że można się go domyślić już po dwóch minutach filmu. A drugi jest tak groteskowo śmieszny, że ręce opadają. Ale najpierw trzeba do tych "zaskoczeń" dotrwać, a jest to bardzo trudne. Sceny akcji, których w filmie nie brakuje, są absolutnie koszmarne. Ten film ma montażową sraczkę. Widz jest non stop bombardowany ujęciami, które trwają tylko po kilka klatek. Oglądając to czułem dyskomfort. Do tego ten kakofoniczny dźwięk... Pójście na ten film jest jak poddanie się dobrowolnym torturom.
2/10
Podobało mi się tylko parę ujęć, które pokazywały post-apokaliptyczny krajobraz.
Nie chce mi się nawet pisać, że to obejrzałem... ale może ktoś to przeczyta i zaoszczędzi pieniądze. Zacznę od tego, że historia jest właściwie identyczna jak w poprzednich filmach, tylko tutaj na koniec dostajemy podwójny twist. Pierwszy jest tak podprowadzony, że można się go domyślić już po dwóch minutach filmu. A drugi jest tak groteskowo śmieszny, że ręce opadają. Ale najpierw trzeba do tych "zaskoczeń" dotrwać, a jest to bardzo trudne. Sceny akcji, których w filmie nie brakuje, są absolutnie koszmarne. Ten film ma montażową sraczkę. Widz jest non stop bombardowany ujęciami, które trwają tylko po kilka klatek. Oglądając to czułem dyskomfort. Do tego ten kakofoniczny dźwięk... Pójście na ten film jest jak poddanie się dobrowolnym torturom.
2/10
Podobało mi się tylko parę ujęć, które pokazywały post-apokaliptyczny krajobraz.
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
29-01-2017, 17:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-01-2017, 17:14 przez Ash_9001.)





