Nie widziałem jeszcze "Fences" ale naprawdę byłoby szkoda, gdyby Affleck tego Oscara nie zdobył. Denzel już ma dwa, w dodatku jednego już zdobył niezasłużonego, bo Russell Crowe był zwyczajnie lepszy w "Pięknym umysle". A tu może dojść do podobnej sytuacji jak w 2002 roku, gdy Denzel odebrał nagrodę faworytowi...
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
30-01-2017, 21:08





