Oprócz mnie naliczyłem tutaj z 5 osób które oglądały Moonlight. Co jest takiego głębokiego w tym filmie? Dla mnie to wydmuszka wykorzystująca schemat fabularny z "Precious" Lee Danielsa. Osoba która z racji pewnej odmienności nie pasuje do własnej, już i tak odmiennej grupy społecznej (otyłość vs. homoseksualizm), jest poprzez wzorce osobowe płynące od rodzica i otoczenia stygmatyzowana i jedynie w głębi siebie może być kimś innym. Precious marzy o byciu modelką, bohater Moonlight o miłości którą miałby szansę rozwinąć w środowisku które nie byłoby patologiczne, a przynajmniej nie uznawało jedynego, dominującego wzorca męskości do którego z czasem również się dostosowuje tak samo jak jego mentor. Wszystko podane, tak jak Precious, za pomocą najbardziej banalnych chwytów, obliczonych na wzruszenia wśród wyjątkowo wrażliwych losem czarnej, nierozumianej biedoty widzów. Zatem mamy matkę kradnącą pieniądze własnemu dziecku, kochanka który bije na pokaz aby odsunąć od siebie podejrzenia, problem narkotykowy, dilera o złotym sercu i samonapędzającą się gangsterkę.
27-02-2017, 15:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2017, 15:39 przez Szaman.)





