I po Oscarach. Gali nie oglądałem, jak zawsze zresztą, natomiast produkcyjna wpadka to jest kryminał. Nie wierzę w teorię o wyreżyserowaniu tego, bo nie jestem w stanie dopuścić do siebie myśli, że ktoś celowo mógłby zrobić takiego babola na najważniejszej imprezie filmowej na świecie. Moim zdaniem z twarzą można wyjść z tego tylko w jeden sposób - przyznać się i przeprosić, w szczególności twórców La La Land. Co do samych nagród to jestem nawet usatysfakcjonowany, chociaż mój faworyt do najlepszego filmu roku był inny. Moonlight nie widziałem i nie mam zamiaru oglądać.
27-02-2017, 17:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2017, 17:22 przez Louis Cyphre.)





