Proteus napisał(a):Zgadzam się z Desem, że "kiedyś tak nie było".
Kiedyś wielu rzeczy nie było. Np. kiedyś gale oskarowe to było w 90% kino, a w 10% polityka. Dzisiaj odwrotnie: w 90% polityczne ranty i hejty, wygłaszane przez zblazowanych hipokrytów-milionerów, żyjących w super szczelnej echo chamber, w 9% jakieś słodkie bzdury i w 1% kino. Ten 1% to oczywiście Mel Gibson :)
#MakeOscarsGreatAgain
27-02-2017, 18:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2017, 18:44 przez Mental.)






