Z synem postanowiliśmy po kinowym seansie The Last Knight odświeżyć sobie całą serię.
Oczywiście na pierwszy ogień poszła jedyneczka.
Generalnie moje odczucia co do filmu wiele się nie zmieniły i tak samo dzisiaj oglądało mi się tak samo. Podczas seansu towarzyszyły mi rożne odczucia. Zażenowanie zdecydowanie częściej towarzyszyło, bo co chwile jestem bombardowany scenami które nic nie wnoszą do fabuły, są typowymi zapychaczami, mogłoby ich nie być a i tak film by nie stracił. Niestety to wszystko jest i w dodatku mega żenujące. Wątek młodych hakerów, wizyta na policji, piesek Sama, rodzice Sama, Autoboty niczym dzieci z ADHD no i masa szczegółów które mnie denerwują- uber żołnierze amerykańscy, a nie potrafią się posługiwać bronią!
Zauważyłem też, że to pierwszy i ostatni film, w którym Bay zachowuje odrobinę scenariuszowej logiki i mamy żołnierzy którzy nie napieprzają w roboty z karabinów, tylko jedyną bronią są ręczne granatniki no i rakiety wystrzelone z samolotów.
W następnych częściach wystarczy tuzin żołnierzy z karabinami i robot pada martwy.
Całościowo film ogląda się bezboleśnie mimo wielu wad i czasami zgrzytnie się zębami, ale...
...ale jak ten film obłędnie wygląda.
Po 10 latach efekty ani trochę się nie zestarzały, w filmie nie ma ani jednej sceny który razi kompem. efekty są fotorealistyczne i wygląda to wszystko prze genialnie. Transformers to takie Jurrasic Park w dziedzinie FX i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Wbijający się w autobus Bonecrusher to jeden z najlepszych efektów specjalnych w historii kina.
Ocena wciąż raczej na tym samym poziomie czyli jakies 6/10.
Aha, w tej części Cybertron wygląda całkowicie inaczej niż to co widzimy w DOTM czy TLK. Rozumiem to jednak, Bay lubi mieć w dupie swoje poprzednie filmy i kolejna część udowodni to z nawiązką. Ale o tym napiszę po seansie Rotf.
Oczywiście na pierwszy ogień poszła jedyneczka.
Generalnie moje odczucia co do filmu wiele się nie zmieniły i tak samo dzisiaj oglądało mi się tak samo. Podczas seansu towarzyszyły mi rożne odczucia. Zażenowanie zdecydowanie częściej towarzyszyło, bo co chwile jestem bombardowany scenami które nic nie wnoszą do fabuły, są typowymi zapychaczami, mogłoby ich nie być a i tak film by nie stracił. Niestety to wszystko jest i w dodatku mega żenujące. Wątek młodych hakerów, wizyta na policji, piesek Sama, rodzice Sama, Autoboty niczym dzieci z ADHD no i masa szczegółów które mnie denerwują- uber żołnierze amerykańscy, a nie potrafią się posługiwać bronią!
Zauważyłem też, że to pierwszy i ostatni film, w którym Bay zachowuje odrobinę scenariuszowej logiki i mamy żołnierzy którzy nie napieprzają w roboty z karabinów, tylko jedyną bronią są ręczne granatniki no i rakiety wystrzelone z samolotów.
W następnych częściach wystarczy tuzin żołnierzy z karabinami i robot pada martwy.
Całościowo film ogląda się bezboleśnie mimo wielu wad i czasami zgrzytnie się zębami, ale...
...ale jak ten film obłędnie wygląda.
Po 10 latach efekty ani trochę się nie zestarzały, w filmie nie ma ani jednej sceny który razi kompem. efekty są fotorealistyczne i wygląda to wszystko prze genialnie. Transformers to takie Jurrasic Park w dziedzinie FX i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Wbijający się w autobus Bonecrusher to jeden z najlepszych efektów specjalnych w historii kina.
Ocena wciąż raczej na tym samym poziomie czyli jakies 6/10.
Aha, w tej części Cybertron wygląda całkowicie inaczej niż to co widzimy w DOTM czy TLK. Rozumiem to jednak, Bay lubi mieć w dupie swoje poprzednie filmy i kolejna część udowodni to z nawiązką. Ale o tym napiszę po seansie Rotf.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
Directed by James "THE KING" Cameron
28-06-2017, 23:12






