Sorry, ale ja wysiadam. O ile jedynka nadużyła mojej cierpliwości, tak JWC2 mnie wycieńczył do tego stopnia, że uciąłem sobie ponad półgodzinną drzemkę, ale chyba nic mnie nie ominęło, bo fabuły jak nie było tak dalej nie było a Reeves robił fikołki i udawał że szczela.
Na ten moment nie kojarzę drugiego tak nudnego filmu akcji (ile można oglądać jak Kijanu się trzepie a nieudolni przeciwnicy albo nie potrafią celować, albo wyciągają broń tak wolno żeby tylko dać się zabić?) którego świat zamieszkują tak skrajnie nieciekawi, nudni bohaterowie na czele z samym Wickiem, "zagranym" na jednej nucie przez Kijanu. To nawet nie jest zła czy kiepska rola, to żadna rola.
Gdyby tak chociaż twórcy mieli poczucie humoru, ale gdzie tam. Ze śmiertelną powagą prezentują świat, w którym obecność Franka Drebina byłaby jak najbardziej na miejscu.
Ścierwo/10.
Na ten moment nie kojarzę drugiego tak nudnego filmu akcji (ile można oglądać jak Kijanu się trzepie a nieudolni przeciwnicy albo nie potrafią celować, albo wyciągają broń tak wolno żeby tylko dać się zabić?) którego świat zamieszkują tak skrajnie nieciekawi, nudni bohaterowie na czele z samym Wickiem, "zagranym" na jednej nucie przez Kijanu. To nawet nie jest zła czy kiepska rola, to żadna rola.
Gdyby tak chociaż twórcy mieli poczucie humoru, ale gdzie tam. Ze śmiertelną powagą prezentują świat, w którym obecność Franka Drebina byłaby jak najbardziej na miejscu.
Ścierwo/10.
05-07-2017, 00:47





