ale jako ze ustaliliśmy, iz konsekwentny nie jestem, moge mówić, co mi sie podoba :) tak wiec mowie: AvP powinien mieć kategorie R i być tak samo dosadny w ukazywaniu scen przemocy jak Trylogia. ba, powinien byc nawet dosadniejszy - wszak eliminowanie studentów i młodzieży to czysta przyjemność :)
a tak na serio: nic w AvP nie jest dobrze pokazane. NIC. wszystko jest zjebane. pewnie gdyby kręcił Spielberg, nie zauważyłbym braku krwi, sterylności i wygładzonego języka - ilość genialnych pomysłów, perfekcyjnie dobrana obsada plus sensowna intryga zrekompensowałyby wszelkie ubytki. możesz mi wierzyć lub nie, ale motywy z Wojny światów (płonący pociąg, ciała na rzece, anihilacja ludzi) uważam za majstersztyk w dziedzinie ukazywania skutków masakry - to wywołuje nieporównywalnie większe wrażenie niż porozrzucane po ulicy ciała cywilów. Widać, że mózg Spielberga pracował w tych momentach na najwyższych dopuszczalnych przez ludzki organizm obrotach. resztę dopowiedz sobie sam.
żeby chociaż Bay w TFach chciał cokolwiek maskować, ale nie... on po prostu NIE POKAZYWAŁ scen przemocy. w TFach przemoc nie istnieje. to świat iluzorycznego zagrożenia. u Spielberga odwrotnie: wizualnie - minimalna przemoc, emocjonalnie - permanentne zagrożenie, ludzie przychodzą i odchodzą. wiadomo, kto przeżyje, ale nie wiadomo, jakim kosztem. nikt nie potrafi poruszać się po krainie PG-13 z taką finezją jak genialny Żyd.
a tak na serio: nic w AvP nie jest dobrze pokazane. NIC. wszystko jest zjebane. pewnie gdyby kręcił Spielberg, nie zauważyłbym braku krwi, sterylności i wygładzonego języka - ilość genialnych pomysłów, perfekcyjnie dobrana obsada plus sensowna intryga zrekompensowałyby wszelkie ubytki. możesz mi wierzyć lub nie, ale motywy z Wojny światów (płonący pociąg, ciała na rzece, anihilacja ludzi) uważam za majstersztyk w dziedzinie ukazywania skutków masakry - to wywołuje nieporównywalnie większe wrażenie niż porozrzucane po ulicy ciała cywilów. Widać, że mózg Spielberga pracował w tych momentach na najwyższych dopuszczalnych przez ludzki organizm obrotach. resztę dopowiedz sobie sam.
żeby chociaż Bay w TFach chciał cokolwiek maskować, ale nie... on po prostu NIE POKAZYWAŁ scen przemocy. w TFach przemoc nie istnieje. to świat iluzorycznego zagrożenia. u Spielberga odwrotnie: wizualnie - minimalna przemoc, emocjonalnie - permanentne zagrożenie, ludzie przychodzą i odchodzą. wiadomo, kto przeżyje, ale nie wiadomo, jakim kosztem. nikt nie potrafi poruszać się po krainie PG-13 z taką finezją jak genialny Żyd.
07-01-2008, 20:41






