Jestem po czterech odcinkach i powiem, że bez Pablo to nie jest do końca ten sam serial, ale ogląda się równie dobrze. Inny kartel inna technika działania, ale z każdym odcinkiem wciągam się coraz bardziej i naprawdę jest nieźle. Osobiście wolałbym aby zostawili narracje Murphemu, tak tak wiem że już nie ma z tą historią nic wspólnego ale jego głos miał coś w sobie był bardziej wyluzowany i czytelny, natomiast Pena zbyt szybko to wszystko objaśnia, nie mogę się skupić na tym co opowiada tylko porównuje sobie w głowie jego narracje z tą z poprzednich sezonów. Tak czy siak poziom jest utrzymany i psia jego mać niech pokażą więcej poczynań braciszka z Nowego Jorku. Jego epickość marnuje się z każdą minutą kiedy nie ma go na ekranie :P
02-09-2017, 18:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-09-2017, 18:59 przez Predator895.)





