Pierwsze dwa sezony za mną. Kawał dobrej historii i aktorstwa Moury. Ogólnie rzecz biorąc narracja Murphy'ego z offu w S1 jest miejscami zbyt długa, ale cholernie mi się ten zabieg podobał - robi odpowiedni background pod akcję. W ogóle wstawki archiwalne w tym kontekście to świetny zabieg.
Od momentu gdy Pablo zamyka się w swoim więzieniu daję 9/10 (pierwsze 4 odcinki to 7/10). Drugi sezon to już niemal perfekcja, a odcinki wyreżyserowanę przez Josefa Wladykę (e5-7) to mistrzostwo świata. Słabuje w tym tylko odcinek 9, który zupełnie z czapy przedstawia nam
to zupełnie niepotrzebne rozwodnienie i tak już gęstej atmosfery osaczenia, beznadziei i upadku kokainowego lorda. Ale jak to mówi agent CIA w ostatniej scenie "umarł król, jeden z wielu", trzeci sezon zapowiada się znakomicie ;)
Najlepsza scena?
Od momentu gdy Pablo zamyka się w swoim więzieniu daję 9/10 (pierwsze 4 odcinki to 7/10). Drugi sezon to już niemal perfekcja, a odcinki wyreżyserowanę przez Josefa Wladykę (e5-7) to mistrzostwo świata. Słabuje w tym tylko odcinek 9, który zupełnie z czapy przedstawia nam
to zupełnie niepotrzebne rozwodnienie i tak już gęstej atmosfery osaczenia, beznadziei i upadku kokainowego lorda. Ale jak to mówi agent CIA w ostatniej scenie "umarł król, jeden z wielu", trzeci sezon zapowiada się znakomicie ;)
Najlepsza scena?
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
12-11-2017, 21:36
Spoiler




