Dla mnie ten story arc z turniejem to dno i sto metrów mułu. Pierdyliard nowych postaci, które mają zerowe znacznie, których projekty są chyba wynikiem pracy jakiegoś generatora. Power upy kompletnie z dupy, pozbawione jakiejkolwiek podbudówki (Ultra Instinct... co za żenada). Kompletne zaoranie jakiegokolwiek poczucia rozwoju siły postaci, teraz wszyscy wbijają nowy poziom bo tak. Pamiętacie całą mistyczną otoczkę Super Saiyan z Z? Teraz można to sobie spuścić w kiblu. No i samo bazowanie ciągle na tych samych schematach. Nawet nie próbują już niczym zaskoczyć, wszystko leci jak po sznurku i równie dobrze można te odcinki pomijać :/
27-11-2017, 22:08





