Dobra, nieco przedwcześnie zakładam temat o najbliższych Oscarach. Trochę mnie te obecne przewidywania zmusiły do rozpoczęcia tego wątku teraz:
https://awardswatch.com/2018/04/16/2019-oscar-predictions-best-picture-april-widows-is-new-1/
Kierując się nimi, to nasuwa mi się kilka wniosków na najbliższe rozdanie:
- Przyszłość "The Irishmana" i Scorsese na tegorocznych rozdaniach wciąż jest nieznana. Wiekszość obstawia za datę premiery 2019, choć skoro od jakiegoś czasu zdjęcia są zakończone, to chyba nie ma większego problemu z wyrobieniem się z postprodukcją do końca roku
- Ten rok może być ponownie bardzo korzystny dla czarnoskórych tworców - McQueen, Lee, Jenkins (już o Cooglerze nie wspominając). Jak za reżyserkę wygra biały, to będzie prawdziwa zadyma xD
- Mimo to Chazelle za "First Mana" ma dużą szansę na kolejny wysyp nominacji i statuetkę za reżyserię (choć ja bym bał się mu dawać drugiego Oscara w tak młodym wieku)
- Tak jak ostatnio Oldman i Deakins zostali w końcu docenieni po tylu latach ignorowania, tak Akademia teraz najprawdopodobniej wynagrodzi to Glenn Close za występ w "The Wife"
- Amy Adams też być może zerwie łatkę Leosia DiCaprio wśrod aktorek
- Z racji tego, że Disney nic ambitniejszego z animacji raczej nie zapowiada to ich kilkuletnią passę może przerwać Wes Anderson (byłoby miło, choć dla mnie to byłby Oscar nie za to co trzeba)
Nie uważam, że na pewno będzie tak jak jest w obecnych przewidywaniach, ale podejrzewam, że możemy się co nieco z nich spodziewać pod koniec lutego 2019.
I jeszcze jedno: Z tą "Czarną Panterą" to oni wszyscy niby tak na poważnie? W prawie wszystkich przewidywaniach ten film jest w gronie faworytów, a już równie wiarygodny byłby dla mnie deszcz nominacji dla "Deadpoola 2".
https://awardswatch.com/2018/04/16/2019-oscar-predictions-best-picture-april-widows-is-new-1/
Kierując się nimi, to nasuwa mi się kilka wniosków na najbliższe rozdanie:
- Przyszłość "The Irishmana" i Scorsese na tegorocznych rozdaniach wciąż jest nieznana. Wiekszość obstawia za datę premiery 2019, choć skoro od jakiegoś czasu zdjęcia są zakończone, to chyba nie ma większego problemu z wyrobieniem się z postprodukcją do końca roku
- Ten rok może być ponownie bardzo korzystny dla czarnoskórych tworców - McQueen, Lee, Jenkins (już o Cooglerze nie wspominając). Jak za reżyserkę wygra biały, to będzie prawdziwa zadyma xD
- Mimo to Chazelle za "First Mana" ma dużą szansę na kolejny wysyp nominacji i statuetkę za reżyserię (choć ja bym bał się mu dawać drugiego Oscara w tak młodym wieku)
- Tak jak ostatnio Oldman i Deakins zostali w końcu docenieni po tylu latach ignorowania, tak Akademia teraz najprawdopodobniej wynagrodzi to Glenn Close za występ w "The Wife"
- Amy Adams też być może zerwie łatkę Leosia DiCaprio wśrod aktorek
- Z racji tego, że Disney nic ambitniejszego z animacji raczej nie zapowiada to ich kilkuletnią passę może przerwać Wes Anderson (byłoby miło, choć dla mnie to byłby Oscar nie za to co trzeba)
Nie uważam, że na pewno będzie tak jak jest w obecnych przewidywaniach, ale podejrzewam, że możemy się co nieco z nich spodziewać pod koniec lutego 2019.
I jeszcze jedno: Z tą "Czarną Panterą" to oni wszyscy niby tak na poważnie? W prawie wszystkich przewidywaniach ten film jest w gronie faworytów, a już równie wiarygodny byłby dla mnie deszcz nominacji dla "Deadpoola 2".
05-05-2018, 15:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2018, 17:41 przez Kryst_007.)





