Yep, muszę to napisać... ale... tego :) Gdybym się udzielał w tych wątkach odnośnie do widzianych przeze mnie filmów MCU (i braku jakiejkolwiek szerszej wiedzy związanych z komiksami, na których te filmy bazują), byłbym naczelnym trollem/haterem wszystkiego, co ze stajni Marvela wychodzi. Jak też pamiętam, oceniłem ten film na jakieś 5/10. A dzisiejsza powtórka po wizycie w kinie w 2008 roku była, kurdę znakomita! Dobry background i wprowadzenie postaci, przełamanie kliszy na końcu sprawiło mi niekwestionowaną radość (Stark przyznaje, że jest IM) a cały film ma fajne wibracje, bardzo pozytywne. Finałowa walka jest krótka, wszystko co się dzieje w trakcie seansu ładnie i prosto prowadzi do ostatniego aktu, jest też kilka standardowych chwytów, które tutaj po prostu działają. Jak sobie przypomnę Avengers i tej rozwalo-hero-papki i teraz porównam to do IM oraz WW to mam wrażenie, że to inne światy filmowe. Na prawdę podobał mi się teraz ten film, niemal pod każdym względem.
8/10
WTF...
8/10
WTF...
loading podpis...
31-05-2018, 16:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2018, 16:47 przez Martinipl.)
Spoiler




