(25-08-2018, 16:09)Mefisto napisał(a): Wybaczcie, ale M:I do tej pory wyznaczało standardy współczesnego kina akcji z pogranicza nieprawdopodobieństwa (zawsze jednak pokazane było ono w sposób pozwalający w nie uwierzyć)
A to ciekawie bo dla mnie wszystkie poprzednie części były na tyle przegięte, że zawsze je oglądałem z lekkim przymrużeniem oka. A Fallout wydaje mi się najbardziej realistyczną częścią. Raz ze względu na te kaskaderskie wyczyny i że ograniczali CGI do minimum (przynajmniej takie odnoszę wrażenie). Dwa, przez stylistykę... tak te mhroczne zdjęcia nadają całości jakiejś powagi. Rozumiem, że mogą się nie podobać, mnie akurat pasują. Co do ich jakości to się nie będę kłócił, miejscami jest nieostro (takie uroki kręcenia na taśmie). No i po trzecie podoba mi się, że w tej odsłonie, akcja nie skacze co pięć minut do kolejnego kraju tylko pozostajemy dłużej w jednym miejscu.
Co do sceny w toalecie to przypomniała mi się scena z Reacher'a. Tam też była taka "bijatyka omyłek" w łazience... Widocznie McQuarrie lubi takie klimaty :P
Cytat:I zarazem film, który przegrywa z własnym trailerem (swoją drogą ile tam jest ujęć nieobecnych w gotowym produkcie - to też ciekawe, bo pewnie okaże się, że najlepsze momenty wycięto). Nie wiem, co poszło nie tak w trakcie produkcji, ale jest to ewidentne, że Fallout na jakimś jej etapie zostało po prostu sprzedane bądź zabite. Taka smutna prawda.
No wiele poszło nie tak, bo przerwy w kręceniu były ;) Ale właśnie jak czytam wywiady z twórcami to twierdzą, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Na przykład montażysta chwali sobie te trzy miesiące przerwy, w tym czasie mogli wspólnie z reżyserem szlifować montaż. Mówi też, że scena z helikopterem miała około 70 godzin materiału, które trzeba było ściąć do siedmiu i pół minuty... także nie dziwmy się, że sporo wyleciało ;)
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!
25-08-2018, 16:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2018, 16:56 przez Ash_9001.)





