Kayce jest do bani jak na wysokie standardy tego serialu. Ten ciąg nieszczęśliwych wypadków z jakich składa się jego wątek to zwyczajnie leniwe scenopisarstwo, a to rozdarcie (raczej niezdecydowanie) jest na dłuższą metę nużące. Poza tym ma kilka wkurwiających momentów, jak w szpitalu z odcinka 7. Najlepsza postać? Daleko mu do Spoko Wodza.
To jest moc.
To jest moc.
27-08-2018, 13:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2018, 13:49 przez Paszczak.)





