@Juby - Oscary ekscytują mnie z bardzo prostego powodu, nie zdążyłem się nimi jeszcze znudzić, śledzę je zaledwie od kilku lat. Na dodatek bardzo lubie wszelkiego rodzaju plebiscyty (zwłaszcza, że gadanie o tym jak to bardzo Oscary nic nie znaczą, chociaż nie są wyznacznikiem, jest dla mnie pozbawione sensu). Po za tym ja jednak uważam, że często najlepsze filmy danego roku pokrywają się przynajmniej z nominowanymi, zwycięzcy faktycznie są często niezrozumiali. Dlatego śledzę wyścig, wciąga mnie to bardzo a kiedy w lutym usiąde do oglądania gali to chciałbym mieć obejrzane wszystkie nominowane filmy. Nie ma w tym nic dziwnego ani nie zrozumiałego.
W tym roku (oraz najpewniej w przyszłym - Hardy, McKellen etc.) szansę na zwycięstwo ma kilku moich ulubieńców więc tym bardziej chętnie obserwuje.
Nie ma sensu spinać się czy wyrażać swojego zmęczenia Oscarami i jaraniem się nimi.
W tym roku (oraz najpewniej w przyszłym - Hardy, McKellen etc.) szansę na zwycięstwo ma kilku moich ulubieńców więc tym bardziej chętnie obserwuje.
Nie ma sensu spinać się czy wyrażać swojego zmęczenia Oscarami i jaraniem się nimi.
28-11-2018, 18:10






