Tak, jeśli przyjmiemy takie kryterium, to musielibyśmy sięgnąć aż do gali 2003 i czasów "Chicago". Zaledwie dwa lata wstecz masz ten sam przypadek w postaci "Gladiatora". Więcej przykładów XXI w. nie pamięta.
Mnie ciekawi, kiedy był ostatni przypadek zwycięzcy w głównej kategorii bez nominacji aktorskich? "Roma" ma już pod górkę przez nieanglojęzyczny status, a jak dopiszemy do tego brak wyróżnień dla obsady... Tylko Aparicio ma jakieś realne szanse, ale wątpię, że prekursorzy ją specjalnie wyróżnią.
Mnie ciekawi, kiedy był ostatni przypadek zwycięzcy w głównej kategorii bez nominacji aktorskich? "Roma" ma już pod górkę przez nieanglojęzyczny status, a jak dopiszemy do tego brak wyróżnień dla obsady... Tylko Aparicio ma jakieś realne szanse, ale wątpię, że prekursorzy ją specjalnie wyróżnią.
10-12-2018, 15:06





