Planetę skarbów i przede wszystkim Atlantydę - z porządnym budżetem, minimum Cameronem czuwającym nad całością i sensowną obsadą to i sam bym łyknął bez popity. Ale do tych dwóch tytułów trzeba by naprawdę wizualnego sznytu, by chociaż klimatem stanąć obok oryginałów.
Atlantyda to w ogóle samograj w obecnym klimacie politycznym - źli biali ludzie robią rozpierdol pokojowej, kolorowej nacji ;)
Atlantyda to w ogóle samograj w obecnym klimacie politycznym - źli biali ludzie robią rozpierdol pokojowej, kolorowej nacji ;)
18-01-2019, 14:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2019, 14:35 przez Badus.)





