Nowy film zbiera dobre recenzje, co miło słyszeć, zawłaszcza biorąc pod uwagę jak wielkim kupsztalem okazał się ostatni arc "Super"... no i troszkę mnie dziwi, że żaden polski dystrybutor nie zaryzykował sprowadzenia żadnego z ostatnich filmów na nasze ekrany. Niby anime u nas to prawie nie istniejąca nisza, ale jednak "Dragon Ball" ma status kultowca i tak film jak "Super Broly" mógłby jednak zaciągnąć trochę osób do kina. Jestem ciekaw czy to po prostu standardowy olewający stosunek polskiej dystrybucji, czy japońce liczą sobie wydumane sumy za prawa.
19-01-2019, 13:17





